Gdzie odległość nie ma znaczenia. | stypendium

Granadyjczyk

Jedna impresja dziś. Coś w co ciężko mi jest uwierzyć.

Nie wiem ile dokładnie trwa procedura zarejestrowania się obcokrajowca w Polsce, ale z tego co słyszę od swoich znajomych to dość długo. Około miesiąca, a czasem i jeszcze dłużej. Jak znajomi Tajwańczycy już ponad 4 miesiące czekają na kartę pobytu w Lublinie i nie mogą się [...]

Ta cudowna Alhambra

W końcu przychodzi czas na prezentację zdjęć z niedzielnej, darmowej wyprawy na Alhambrę. Cóż, chyba poprzez fakt, że bilet był darmowy, jakoś nie za bardzo się przejąłem całym wydarzeniem. A sama Alhambra… no cóż, ładna i ciekawa, ale bardziej od niej samej urzekły mnie ogrody w których czułem się cudownie.

Wszystko wygląda podobnie. Dziś zdjęcia wszechobecnych [...]

Pożegnań ciąg dalszy.

To, że już emocje opadły to wiadomo. Ale nie do końca, bo jeszcze nie wszyscy wyjechali z Granady co są tutaj na pół roku tylko.

Koniec końców, ostatnia impreza pożegnalna Elizabeth, która odbyła się u nas w domu, nie była tylko imprezą pożegnalną. Były to także niezapowiedziane odwiedziny… trzech króli. Trochę spóźniona wizyta, owszem, ale bardzo miła [...]

Powroty i przyszłość.

I zaczyna się na dobre. Pożegnaliśmy wczoraj, nie bez problemów (ale o tym za chwilę) Elizabeth. Wyjechała z Granady. Na małą wycieczkę po Europie jeszcze – Węgry i Rzym, a potem dom – Chile. Jak zwykle w chwilach rozstań dostałem ataku dobrego humoru ale to tylko po to aby zagłuszyć wewnętrzny głos, który podpowiadał się wzruszyć. [...]