abecadło

Jakub podczas wizyty w sklepie:
– Dzień dobry, sprzedaje Pan może litery?
– ??
– No takie litery, byłbym zainteresowany kupić litery starożytne, ma Pan może?
– Ale o co Panu chodzi, jakie znowu litery?
Sprzedawca mówi do osoby z którą Jakub przyszedł do sklepu:
– O co temu obcokrajowcowi chodzi, jakie on litery chce kupować.
Jakub w tak zwanym międzyczasie uświadomił sobie swój błąd:
– No tak, pomyliłem się, nie chcę liter, poproszę zeszyt. Zwykły zeszyt.

Po dwóch miesiącach w domu, w Polsce, takie historie śmieszne się zdarzają, kończąc się oczywiście uśmiechem sprzedawcy.

Witamy w Pekinie!

Pozdrawiam,
jk

Nowości

Uniwersytet przeżywa prawdziwe oblężenie. Chociaż studenci, który na codzień studiują tutaj praktycznie w 100% wyjechali z Pekinu, wrócili do domu, to pojawiło się bardzo wielu studentów tzw. „Szkoły Letniej” organizowanej przez Uniwersytet Renmin. Szczerze mówiąc po zapoznaniu sie z planem zajęć tejże „Szkoły Letniej” muszę przyznać, że jest to coś ciekawego. Nie jest to kurs językowy a zajęcia z ekonomii, filozofii, historii, polityki, itd. Językiem wykładowym jest angielski. Ciekawie to się przedstwia. Może jest to jakiś pomysł dla polskich uniwersytetów i wypełnienia przerwy letniej jakimiś ciekawymi zajęciami. Coby zachęcić do studiowania właśnie na danym uniwersytecie.

Co również ciekawe w zasadzie codziennie spotykam w windzie „nowicjuszy”. Sympatyczni bardzo. Chwilę rozmawiamy, przedstawiamy się sobie, skąd jesteś ile już tu studiujesz, itd. I w końcu pada to najważniejsze pytanie – „Wiesz, gdzie i jak mogę zaprzyjaźnić się z Chińczykami?”. Wydaje się to dość ważne do przyjezdnych. Jakaś forma integracji z „tubylcami”. Jakbym widział obcokrajowców-znajomych z Lublina. I ich integrację z Lubelakami. Miło powspominać dobre stare czasy.

Pozdrawiam,

jakub

Egzemplifikacja

image

image

image

Jako ze ostatnie wpisy dotyczyly rocznicy powstania Komunistycznej Partii Chin, dosylam egzemplifikacje. Klon kwiatowy w motywach „sierp i mlot” , widok na brame uniwersytetu z powitalnym haslem okazlonalnym, jak i skromny napis „90. rocznica powstania Komunistycznej Partii Chin.

Tym akcentem chcialbym zakonczyc obchody swietowania.

pozdrawiam,
jakub

Siedem gwiazdek

Czerwień króluje i pewnie będzie królowała jeszcze przez jakiś czas tutaj. Jak już wspominałem ze względu na 90. rocznicę powstania Chińskiej Partii Komunistycznej (1921-2011). Miasto powoli wypełnia się klonami kwiatowymi z motywami sierpów i młotów, symbolice partyjnej bądź hasłami propagandowymi. Moje ulubione to „Gdyby nie było Komunistycznej Partii Chin, nie byłoby Nowych Chin” albo „Z uśmiechem, optymizmem i zdobytym dotychczas doświadczeniem wkraczamy w dwunasty plan pięcioletni” (to drugie hasło brzmi dumnie), inne są mniej ciekawe. Główne obchody jutro – pierwszego lipca. Oj będzie się działo.

Korzystając w pięknej pogody i wolnych wieczorów udałem się do wioski olimpijskiej, coby też mieć trochę zdjęć stamtąd. Główny i chyba najbardziej znany punk wioski olimpijskiej to stadion „Ptasie Gniazdo” i basen olimpijski. Ptasie gniazdo zostało właśnie zaprojektowane przez Ai Weiwei, człowieka który kilka dni temu po wielomiesięcznym areszcie został uwolniony i obecnie przebywa w domu. Artysta, działacz społeczny. Można podziwiać to dzieło, robi wrażenie:


A na koniec ciekawostka, już kiedyś pisałem o hotelach „Kapok” i „Wahaha”, tamto były odwołania do polskiego języka, tym razem do koreańskiego. Otóż w języku chińskim „Pangu” jest imieniem stwórcy Ziemi, w języku Koreańskim znaczy… „puścić bąka” (coby nie powiedzieć dosadniej). Wyobraźcie sobie zaskoczenie znajomych koreańczyków kiedy zobaczyli hotel „Pangu 7 star hotel” – „Pangu hotel siedmiogwiazdkowy”. Nie wnikaliśmy skąd te gwiazdki i dlaczego aż siedem. Ale sama nazwa pobiła chyba dotyczasowego lidera „Hotel Kapok”.


Pozdrawiam,
jakub