Gdzie odległość nie ma znaczenia. | Granada

Granada

Jako, że w 2009/2010 byłem na Erasmusie w Granadzie, to może choć kilka słów dla tych, którzy tam zawitają w przyszłych latach. Czyli – co, gdzie i jak, żeby się nie zagubić. To co tutaj napisane to opinie subiektywne, moje odczucia i porady zdobyte własnymi doświadczeniami. Jeśli natomiast ktoś znajomy, kto jest w Granadzie lub był, też chciałby coś dodać od siebie – proszę o kontakt to dorzucę. Opinie subiektywne, więc proszę potraktować to jako wskazówkę.

1. Uniwersytet
2. Pieniądze
3. Życie codzienne
4. Sklepy
5. Czas wolny
6. Wycieczki




AD.1

Uniwersytet.

Studiowałem na Universidad de Granada na wydziale Filosofía y Letras (filozofia, filologie, historia), kampus Cartuja. Jest to dość spora górka, więc codziennie na zajęcia czeka nas wspinaczka. Na samym kampusie Cartuja znajdują się jeszcze inne wydziały, m.in: Farmacja, Teologia Stomatologia, Pedagogika, Psychologia, Ekonomia, a także centrum sportowe, obserwatorium astronomiczne i stołówka.

W zależności od tego co studiujecie, musicie wspinać się wyżej lub niżej. Filozofia jest na samej górze, zajęcia mam w budynku psychologii, która to znajduje się na samym szczycie wzgórza. Codzienna poranna wspinaczka daje jednak wiele satysfakcji. Kiedy jest się już na górze, wystarczy się obrócić i roztacza się piękny widok na Granadę. Taki motywator.

Mogę wypowiadać się na temat organizacji na wydziale Filozofii, ponieważ tylko tam studiuję i najwięcej czasu spędzam. Po przyjeździe byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Jeśli potrafimy choć w najmniejszym i najbardziej prosty sposób się dogadać po hiszpańsku, i jeśli znamy choć trochę angielski, nie ma problemów z odnalezieniem się na wydziale i rozpoczęciem studiów. Na pewno trzeba być otwartym na nowych ludzi i jeśli czegoś nie wiemy to pytać: innych studentów Erasmusa (kiedy się stoi w kolejce do dziekanatu), Hiszpanów, co do pań w dziekanacie to chyba warto je oszczędzać, bo jeśli na wydziale jest grubo ponad 200 Erasmusów i każdy pyta, to pani ma prawo dostać białej gorączki. Pani Carmen – odpowiedzialna za Erasmusów, zwykle pomoże i poratuje uśmiechem. Mi się od niej nigdy nie oberwało, ale byłem świadkiem jej „uniesienia” emocjonalnego. No cóż, jak ktoś nie czyta dokładnie informacji, które dostaje no to nie dziwota. Bo zwykle wszystko co trzeba wiedzieć jest napisane: na tablicy ogłoszeń, na drzwiach do dziekanatu, w mailu, który pewnie dostaliście przed wyjazdem a w którym znajdowało się „Know How” obycia z wydziałem.

Na pewno w pierwszych dniach po przyjeździe, powinniście udać się nie na wydział swój, ale do Uniwersyteckiego biura współpracy z zagranicą. Znajduje się to obok Hospital Real, bardzo blisko placu Triumfo, samo centrum Granady. Tam trzeba udać się z wymaganymi dokumentami, potrzebnymi do zarejestrowania się i wyrobienia karty Erasmusa.

Potem kilka wizyt w dziekanacie – wybór przedmiotów (to w pierwszych 2 – 3 tygodniach semestru) i można zaczynać studia. Warto w pierwszych tygodniach pochodzić na różne przedmioty zanim zdecydujemy się ostatecznie na konkretne, ponieważ czasem może okazać się problematyczne zaliczenie na koniec semestru przedmiotu, a to przyjemne nie jest.




AD. 2

Co do pieniędzy to chyba to co chciałem napisać to na jakie konto najłatwiej otrzymać stypendium i jak je wykorzystać w Hiszpanii. Przed wyjazdem uczelnia przeleje nam całą kwotę stypendium w jednej transzy (przynajmniej na UMCSie w Lublinie tak było), problem może być w tym, że jest to kwota w EURO, szkoda stracić trochę złotych na przeliczaniu waluty kilkakrotnie, jeśli mamy konto w złotówkach. Ale jest ciekawa (tak mi się wydaje) alternatywa – otóż mBank ma bardzo dobrą ofertę. Można założyć darmowe konto walutowe (w EURO) i otrzymać darmową kartę. Za nic nie płacimy, nie ma również opłaty miesięcznej za utrzymanie konta. Nic. Konto jest oprocentowane (1,5%) w skali miesiąca, więc jeszcze kilka EUR zarobimy. Więc stypendium otrzymujemy w EURO na konto gdzie obowiązuje waluta EURO – nic nie tracimy, dokładnie tyle ile mamy ze stypendium – otrzymamy na konto, nic nie trzeba przeliczać na złotówki. Przy pomocy karty natomiast z mBanku, można dokonywać wypłat z KAŻDEGO bankomatu na terenie Hiszpanii BEZ PROWIZJI!!! Za zakupy w jakimkolwiek sklepie również NIC NIE PŁACIMY!!! To ciekawe, bo jeśli zdecydowalibyśmy się zakładać konto w Hiszpanii, to oczywiście możemy korzystać bez prowizji tylko i wyłącznie z bankomatów danego banku.

Osobiście uważam, że konto walutowe w mBanku to najlepsze wyjście. Nie trzeba się o nic martwić, a i nic nie tracimy, bo ŻADNYCH prowizji nie ma.




AD. 3

Życie codzienne. Każdy chyba zorganizuje sobie jak będzie chciał. I co będzie mu najlepiej robić. Osobiście włączyłem się w akcje Duszpasterstwa Akademickiego (http://www.pastoral-ugr.es/) więc było co robić, albo chociaż spotkać się ze znajomymi.




AD. 4

Sklepy, Hiszpania cenowo przedstawia się bardzo podobnie jak Polska (przynajmniej Lublin). Jest sporo tanich sklepów. Dani, Mercadona, Lidl. Po kilku wizytach dowiecie się gdzie co jest tańsze. Nie warto na co dzień kupować w tzw. „chińskich sklepach” – „Alimentacion” jest tam dość spora przebitka. Zakupy tam to tylko ostateczność w dni ustawowo wolne od pracy, wtedy te sklepy działają, a wszystkie inne są zamknięte. Natomiast w „Chińskich sklepach” z AGD warto kupować wszystko co do domu potrzebne – wszelkie drobiazgi które mogą się przydać – od sztućców, misek, kubków, przez ręczniki, świeczki, materiały szkolne, ubrania, po narzędzia i inne. Bardzo dużo różności – wszystko z Chin, więc jakościowo nie są to rzeczy najlepsze. Ale tanie. Na najwyżej rok powinno wystarczyć.

W każdą niedzielę na końcu ul. Joaquin Eguara (za Alcampo – Hiszpański odpowiednik Auchan) jest giełda z owocami, warzywami, ubraniami i innymi drobiazgami. Polecam, bo bardzo tanio.




AD. 5

O czasie wolnym można pisać wiele. Granada to miasto w którym wiele się dzieje. Jeśli, ktoś jest zainteresowany kulturą, to się powinien cieszyć, że jedzie do Granady.

Warto zacząć od rozkładu wydarzeń kulturalnych:

-> http://www.yuzin.com/

-> Agenda Cultural UGR

-> http://www.filmotecadeandalucia.com/

W dwóch ostatnich linkach warte polecenia są kluby filmowe – pierwszy to uniwersytecki, drugi to Biblioteki Andaluzji. Oba są w większości bezpłatne, tylko w szczególnych wypadkach są pobierane opłaty.




AD. 6

Wycieczki, oczywiście w Granadzie jest mnóstwo możliwości na wędrówki piesze, rowerowe, samochodowe. Kilka propozycji zaczerpniętych z własnego doświadczenia. Nie znajdziecie ich w żadnym przewodniku. Oto kilka z nich:


1 – „elektrownia”

2 – Cartuja