Aborygeni tajwańscy – Szczep Paiwan (GALERIA)

IMG_3823

Plemię Paiwan jest jednym z większych plemion aborygenów na Tajwanie. No tak, a to na Tajwanie są aborygeni? Otóż tak, Tajwan również tak samo jak i wiele innych miejsc na świecie (m.in. Australia, która chyba jest najbardziej znana z aborygenów) posiada swoich własnych pierwotnych mieszkańców, którzy zamieszkiwali wyspę jeszcze na długo przed przybyciem tutaj osadników z Chin kontynentalnych. Obecnie wyróżnia się trzynaście szczepów zamieszkujących Tajwan i okoliczne wyspy. Paiwan to tylko jeden z nich zamieszkujący południowo-wschodnią część wyspy w okolicach góry Dawu, która dla członków szczepu Paiwan ma szczególne znacznie.

Każde z plemion aborygenów tajwanskich posługuje się innym językiem. Oczywiście w czasach obecnych większość potrafi mówić w oficjalnym języku – chińskim, wielu potrafi mówić w tzw. języku tajwańskim, czyli dialekcie z chińskiej prowincji Fujien (przybyli na Tajwan w XIX wieku Chińczycy posługiwali się tym językiem, tym samym jako, że teraz stanowią większość mieszkańców Tajwanu, także ich język stał się powszechnie używanym). Oczywiście każdy z tych języków różni się na tyle od innych, że szczepy między sobą nie mogą się porozumieć jeśli nie używają jakiegoś wspólnego języka.

Członkowie szczepu Paiwan mają bardzo ciekawe zapatrywanie na to skąd wziął się człowiek. Otóż w ich mitologii postacią szczególną jest wąż – Baibu – co na polski możemy przetłumaczyć jako wąż stu kroków. Nazwa oczywiście pochodzi od tego, że jeśli zostaniemy ugryzieni przez tegoż węża to zapewne mamy około stu kroków do przejścia przed śmiercią. Ten oto wąż złożył w pradawnych czasach dwa jaja w dwóch misach. O poranku kiedy słońce wzeszło, oświetliło misy, z jaj wykluły się dwie postaci: mężczyzna i kobieta. Od tej pory wąż Baibu jest szczególnie czczony wśród szczepu Paiwan. Teraz także, w kulturze Paiwan, rozróżnia się przynajmniej dwa rodzaje mis: męską i żeńską, czasem również mieszaną. Różnica tkwi w wyglądzie. Męska udekorowana jest wężem, który uosabia męskość, żeńska wypustkami mającymi przypominać kobiece sutki – na znak kobiecości, mieszana posiada oba symbole. Oprócz celów konserwowania żywności, bądź dekoracyjnych obecnie takie misy nie są powszechnie używane, niegdyś były swoistą lodówką. Pojemnikiem gdzie można było zasypać żywność solą i tym samym przedłużyć jej termin ważności.

Problem z wężem pojawił się kiedy do Paiwańczyków przybyli misjonarze z zachodu i zaczęli im wyjaśniać tajniki chrześcijaństwa. Kiedy dochodzili, albo zaczynali, mówić o Raju i Adamie i Ewie kuszonych przez…węża, Paiwańczycy nie mogli w żaden sposób uwierzyć, że wąż może być taki zły. Pomysł misjonarzy na to jak tę sprawę rozwiązać nie był wcale taki skomplikowany. Wytłumaczyli aborygenom, że wąż z Raju i wąż Baibu to dwa odrębne gatunki i nie mają ze sobą nic wspólnego. Wąż z Raju jest wężem złym, natomiast wąż Baibu pozostał dobrym tak aby nadal mógł być integralnym elementem kultury Paiwan.

Obecnie oczywiście mało kto wierzy w te historie. Aborygeni niewiele różnią się od innych mieszkańców wyspy. Szczep Paiwan to obecnie kilkanaście wiosek położonych dookoła góry Dawu. Większość z nich nie żyje jednak w centrum wioski ale w tzw. „Shequ” czyli osiedlach, które rozsiane są po stokach gór i dolinach i ich podnóży. Tam mogą uprawiać swoje taro, ryż, ziemniaki, kokosy i wiele innych dobrych i zdrowych przysmaków. A wąż Baibu…czasem się pojawi gdzieś w trawie, ale już teraz nie gryzie ludzi, bo w końcu jest naszym stworzycielem.